Trzeci maja zobowiązuje… Od pewnego czasu zagęściły się działania naszego rządu w sferze reklamowania Polski na forum światowym. Zapraszamy inwestorów i turystów z zachodu przez reklamy w BBC i uczestnictwo w targach. Całe zamieszanie zaczęło się kilka lat temu od przetargu na logo Polski. Wygrała agencja DDB, która zaprojektowała logo z latawcem.

Agencja sprzedała logo za 1 zł netto czyli brutto 1,22. Były krzyki, oburzenia, rwanie włosów i tłumaczenie, że latawiec w Wielkiej Brytanii to ktoś, kto nie płaci rat. W Rosji natomiast tak jak w Polsce – osoba, która nie jeststała w uczuciach itd. itd. Logo funkcjonuje na równi z kilkoma innymi. Polska rozszerza swoje działania promocyjne. PAP, a za nim Onet, podają, że Polska będzie reklamowała się na targach w Rosji. Żeby tylko latawca im nie pokazali…
A teraz trochę o reklamach telewizyjnych. Pierwsza to Polska dla golfiarzy. Nieźle zmontowana, zdecydowanie przeładowana, ale co najważniejsze jest. Jak chcesz pograć w golfa to tylko w Polsce… Dziwne, bo nawet nie ma u nas dobrego turnieju na światowym poziomie. To już lepiej jest z tenisem…. mamy dwa niezłe turnieje…
Drugi film. Też przeładowany. Nic już z niego nie pamiętam. Brytyjczyc w BBC też pewnie nie zapamiętali…
Gdy prowadziłem kilka lat temu prezentację w jednej z izb handlowych na temat tanich sposobów promocji dla krajów, z sali padło hasło – “reklama państwa musi być poważna — to przecież nie proszek do prania!”. A przecież może. Państwo poważne, temat poważny, a jak zabawnie…
…ale to chyba nie ten rząd
. Reklamować potrafią się też kraje azjatyckie. Historia i teraźniejszość… Bez popadania w patos.
Reklama Panamy nie atakuje tak jak nasza lektorem i napisami w tle. Jest stonowana, spokojna. Ale do Panamy chce się jechać, bo piłka nożna (popukarny ten sport, populary
) jest tylko pretekstem do pokazania zabytków.
A teraz dwie reklamy dla tych wszystkich, którzy powiedzą – no tak, ale te wszystkie kraje mają co pokazać, a Polska? Niech pomyślą co ma do pokazania… Ruminia… i niech zobaczą jak można to zrobić.
… Zapraszamy do Rumunii!
…albo do Turcji!
A ja mieszkam w…